Taka tam rodzina adopcyjna, Uncategorized

Mikołajki to są kwiatki z bajki… czy jak to tam leciało

Bardzo dziękuję tym, którzy wzięli udział w quizie. Poniżej podaję prawidłowe odpowiedzi:

  1. Zapytana o swoje imię, Księżniczka odpowiada: Mimi – nie mamy pojęcia, skąd jej się to wzięło, ale skubana jest konsekwentna.
  2. Idealną porą na zjedzenie kruchej, chrupiącej buły, jest: Chwila tuż po odkurzeniu mieszkania przez rodzica… i to najlepiej tuż przed przyjściem gości.
  3.  Na żądanie Jej Księżniczkowej Wysokości P. i ja naprzemiennie paradujemy po domu w: Czapie w kształcie kota – takiej oto:
    47460505_505367103292353_8708463710705811456_n.jpg
  4. Ile razy z rzędu Księżniczka może słuchać piosenki o pingwinku, zanim jej się znudzi? Tyle, ile pompek potrafi zrobić Chuck Norris. Niestety.
  5. Dlaczego Księżniczka, mając półtora roku, nosi ubranka na 3-4 latka? Jakoś tak jej się urosło czy coś – chociaż w pozostałych odpowiedziach też pewnie tkwi ziarnko prawdy… 😉
  6. Jak robi pingwinek?  Tip-top lub tup-tup, przynajmniej według Księżniczki. „Kaboom” najwyraźniej robi inny gatunek pingwina 😉
  7. Gdzie Księżniczka upchnęła zaślepkę od kontaktu? Zaślepka znalazła się w przedpokoju obok półki na buty. Pytanie, gdzie była wcześniej (bo na pewno nie tam), pozostaje otwarte.

Pierwsze miejsce przypadło Olitorii – 5 poprawnych odpowiedzi i o włos od rozwiązania zagadki z zadania 7. Od miejsca znalezienia zaślepki najbliżej jest właśnie do listwy przypodłogowej. Olitorio, warunkiem otrzymania nagrody-niespodzianki jest zmierzenie stópki Tamalugi. Wiesz po co :).

Sponsorem dzisiejszych mikołajek jest literka „A” jak antybiotyk. Nabiegałam się po całym mieście, żeby kupić młodej czapę Mikołaja, a tu ze żłobkowej imprezy nici… Księżniczka leży w łóżku biega po domu z zapaleniem migdałków, gardła i krtani. Ja wiem, że moje ostatnie wpisy brzmią tak, jakby mała bez przerwy chorowała, ale to nie do końca prawda. Po prostu kiedy ona śpi, a ja nie jestem w pracy, mam chwilkę na pisanie, co też skwapliwie wykorzystuję.

cap-147417_960_720

Zasób słów naszej córy z każdym dniem poszerza się o nowe elementy. Część z nich jest wymawiana tak uroczo, że oboje z P. po prostu się rozpływamy. Kiedy doszła paczka z jej mikołajkowym prezentem (pluszakiem z akcji „Podaruj Misia”), Księżniczka wyciągnęła go, przytuliła i zawołała: „Mi-siuu”. Miny mieliśmy zapewne takie, jakie zwykle robi się na widok szczeniaczków golden retrievera z kokardkami na szyjach. Skubana od razu to zauważyła, więc „misiowała” nam przez cały wieczór. „Mi-siuuu” pojawił się w jej osobistym słowniku zaraz obok wyrazów: „jajaa” (lalka), „apa” („na opa” – i tu ciekawostka, bo my tego zwrotu nie używamy) „psiapsia” (babcia), „dziadzia”, „mleko” i „piciu”. Ze znajomością takich wyrazów z głodu nie zginie na pewno.

Jej rozwój nieustannie nas zaskakuje, chociaż pewnie nie powinien, bo to przecież normalne, że dzieci rosną. Dziś na przykład wylałam trochę mleka na podłogę. Kiedy je wytarłam, Księżniczka wzięła ode mnie ścierkę i równiutko rozwiesiła na grzejniku. Na co dzień chętnie pomaga mi wstawiać i rozwieszać pranie. Od Tamalugi przejęła zamiłowanie do mopa, którym najchętniej myje dywan w salonie i ekran telewizora. Razem robiłyśmy też styropianowe zawieszki na prezenty świąteczne – mała wycinała kształty foremkami do ciasteczek i naprawdę nieźle jej szło.

santas-elf-2999729_960_720

Co poza tym? Sklepy już od miesiąca się reniferzą, śnieżą, mikołają i bombkują. Odkąd zostałam mamą, jakoś mnie ta sztucznie tworzona atmosfera mniej drażni. W tym roku sama czekam na Boże Narodzenie jak małe dziecko – chyba dlatego, że te święta będą dla Księżniczki już bardziej świadome, choć i tak zapewne wiele z nich nie zapamięta. Plany wigilijne mamy bliżej niesprecyzowane. Trochę się pomieszało u nas w rodzinie i nie do końca nadążamy, kto z kim co, a kto z kim absolutnie nic. Póki co wygląda na to, że zasiądziemy przy stole z rodzicami P. i moim tatą, a co dalej, to się okaże.

A jak Wasze pociechy, mikołajki i przygotowania do świąt? Jeśli macie sprawdzony przepis na pierniczki, to chętnie przygarnę. Pozdrawiamy grudniowo: P., Księżniczka, Mi-siuu i ja.

Reklamy

14 myśli w temacie “Mikołajki to są kwiatki z bajki… czy jak to tam leciało”

  1. U nas to samo, w żłobku miały być Mikołajki, cieszyłam się bardzo, bo Ryś uwielbia żłobek i zabawy tam, no i jest chory. Znów. On jest ciągle chory. Także tego, siedzimy razem w domu i czekamy na naszego Tatę, żeby można było wręczyć prezent.
    Ryś też jest duży, dziś u lekarza pani zadawała mu takie poważne pytania, na które on odpowiadał konsekwentnie „nie” bo to jego ulubione słowo. Dopiero na pytanie o przedszkole, a właściwie moją odpowiedź, że u nas na razie żłobek, pani się zreflektowała i przyznała, że rozmowa była ja zbyt poważnym poziomie jak na prawie 21-miesięczne dziecko 😁 Myślała, że jest sporo starszy.
    Pozdrawiamy Was w ten mikołajkowy wieczór i życzymy zdrówka!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tia… wczoraj w poczekalni u lekarza jakaś starsza pani zagadywała Księżniczkę i bardzo się zdziwiła, że mała jej nie odpowiada. Nie chciała uwierzyć w prawdziwy wiek młodej 🙂

      Zdrówka dla Rysia i pozostałych członków rodziny! :*

      Polubienie

  2. Ooooo!!! Superrr!!! Bardzo dziękuję i bardzo się cieszę z tak dobrej znajomości Księżniczki.♥
    Oj, to prawda, że dzieci są całą magią świąt i czeka się na nie z radochą w sercu.
    Makbetko, zapisujesz te nowe słówka? Bo zaraz zrobi się ich tyle, że nie zapamiętasz 🙂 Uwielbiam dziecięcy słownik, mam na tym punkcie taką obsesję, że nawet ich nie poprawiałam. 😀
    Tamaluga też ze mną robi pranie, od kiedy zaczeła chodzić. Teraz może być ekspertką od prania w tv śniadaniowej 😀 Wie jak segregować rzeczy, wrzuca do bębna (oczywiście komentując, co jest czyje), wlewa płyn do prania, do płukania, w odpowiednie dziury, pokazuje na obrazkach na który ustawić i włącza. A potem przez chwilę nasłuchuje, czy pralka odpaliła, po czym przybijamy sobie piątkę 😀

    Polubione przez 1 osoba

  3. Kurczę, nie zapisuję. Jakoś nigdy nie mogę się zebrać… ale masz rację, trzeba zacząć to robić. Księżniczka od niedawna mówi jeszcze „cieść” (cześć) i „psi” (śpi). Słodkie to.
    Gdyby zamknąć Tamalugę i Księżniczkę razem w mieszkaniu, to możliwe są dwie opcje: albo nie byłoby do czego wracać, albo zastałybyśmy idealny porządek – wszystko poprane i umyte, ze sprzętem RTV i sufitem włącznie.

    Polubienie

  4. Ale jesteś pewna tego pingwinka?
    O, to Żabie mikołajki też umknęły. Ale był dziadek z balonami, więc chyba nie zauważyła.
    Z tym praniem to jakaś obsesja, ciekawe, gdzie potem znika. Bo że znika, to pewne.
    Kuruj Księżniczkę i nie daj się zwariować 😉 Pozdrówka 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Hahaha, wiedziałam po prostu, że Olitoria wygra! 😀 Gratulacje! 😀
    Księzniczko, wracaj do zdrowia! Fajnie, że tak pomaga w domu – Bob sprząta tylko w przedszkolu, bo w domu to tylko pod groźbą np. wyłączenia bajki 😛
    Ja miałam plan, żeby codziennie coś robić/sprzątać/prasować ale jestem dziś tak niewyspana, że siedzę , czytam Twojego bloga i korzystam ze chwili ciszy. Bo za chwilę Lolo wstanie na żer 😉

    Polubione przez 1 osoba

  6. Gratulacje dla Olitorii 🙂 No cóż, nie można za każdym razem wygrywać 😉 Za dużo pytań było. O! 😛
    Ja kocham ten czas kiedy dzieci z własnej, nieprzymuszonej woli pomagają rodzicom, a co lepsze moje „biją” się o to, kto ma to robić. Kiedy proszę o przyniesienie mleka z magazynku ścigają się niczym w maratonie, więc ostatnio proszę po prostu o dwa kartoniki, żeby nie było ofiar 😉 Pewnie kiedyś będą zwalały jedna na drugą, kto ma iść 😛

    Dużo zdrówka dla was, szkoda, że nie wypaliły Mikołajki 😦 A były u was występy, czy tylko zabawy? U nas w żłobku były występy dzieci, takie pierwsze wiesz, kiedy patrzysz jak Twój maluch stoi na środku i kurczę to takie wzruszające, że można się rozpłynąć … ❤

    Polubione przez 1 osoba

      1. U nas w żłobku występowały wszystkie dzieci, nawet te najmłodsze, czyli rok z hakiem. Oczywiście żadne dziecko w żłobku nie miało indywidualnej roli, ale starsze dzieci śpiewały, a młodsze np. grały na instrumentach. Misia wystąpiła pierwszy raz kiedy miała rok i 4 mies stąd moje pytanie 😉

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s